BMW
Będziesz miał wydatki
Model:M340iRocznik:2021Rodzaj paliwa:BenzynaTyp nadwozia:SedanLiczba koni:374Pojemność silnika:3LKolor:Biały
Co pod maską?
Pod maską tego egzemplarza znalazła się specjalność zakładu, czyli benzynowa "rzędowa szóstka". BMW chwali się, że trzylitrowa jednostka z turbo po ostatniej modernizacji zyskała zastrzyk mocy i momentu obrotowego względem poprzednika – teraz generuje maksymalnie 374 KM i 500 Nm. Takie wartości w połączeniu z szybkim "automatem" i napędem obu osi gwarantują świetne osiągi. Sprint od 0 do 100 km/h trwa tylko 4,4 s. To aż o 0,5 s szybciej niż w poprzednim topowym BMW serii 3 i tylko o 0,2 s wolniej niż obecna, 480-konna "M-trójka" z manualem i napędem na tył. Dopiero wariant M3 Comptetion jest wyraźnie szybszy – tylnonapędowy z automatyczną skrzynią biegów rozpędza się do "setki" w 3,9 s, a xDrive potrzebuje na to tylko 3,5 s.
Co jest fajnego?
W BMW M340i najfajniejsze jest jednak to, że zbliżone osiągi mamy do dyspozycji w samochodzie, który nie męczy. W trybie komfortowym jest spokojnie i wygodnie, jeśli chodzi o pracę układu napędowego i adaptacyjnego zawieszenia (niezłe tłumienie pomimo sporych 19-calowych obręczy kół), więc długa podróż będzie przyjemnością. Zarówno autostradą, jak i krętą boczną drogą, bo M340i prowadzi się fenomenalnie (system xDrive preferuje tylną oś), a auto "połyka" kolejne zakręty. Włączenie opcji Sport (jest jeszcze Sport+) wyostrza działanie poszczególnych elementów, a z wydechu słyszymy przyjemny pomruk (w środku dźwięk silnika jest sztucznie wzmacniany, jednak z umiarem). Ale to nadal nie jest ekstremum. Do głowy przychodzi mi porównanie tenisowe. BMW M340i jest jak Roger Federer – niezwykle skuteczne, ale jednocześnie nienaganne stylowo i niezapominające o dobrych manierach. Porównanie z marką Alpina, która tworzy "emki dla dżentelmenów", nie jest w tym przypadku przesadzone. Brakuje tylko wieloszprychowych felg.




